Astro: Wróżka, mój guru czy szarlatan

Chętnie udajemy się do niej po radę. Ale kim ona jest? Bohaterki naszego tekstu mają na jej temat krańcowo różne opinie. Od zachwytu po żal. Czy można kierować się jej zdaniem? Czy w ogóle warto zaglądać w karty?/Inne

Kogo z nas nie ciekawi własna przyszłość? A gdyby tak wystarczyło 150 zł, by ją poznać? Jak pokazują badania OBOP, takiej pokusie ulega coraz więcej z nas. W wierzy ponad 60 proc. Polaków. Co druga osoba regularnie czyta horoskopy w pismach; co szósta chodzi na rozkładanie kart. Często deklaruje przy tym wiarę w Boga, choć Kościół wyraźnie wróżb zabrania. Na zaglądanie za boską kurtynę zawsze był popyt. A od lat 90., czyli zmiany ustroju, jeszcze wzrósł. Wraz z wolnością przybyło nam znaków zapytania: co z pracą, co z kredytem, do tego odwieczne niepokoje o zdrowie i uczucia #8230;

Co znamienne, ogromne zainteresowanie ezoteryką odnotowano po 11 września 2001 roku #8211; bo a nuż da się uprzedzić los, skoro bywa tak straszny? Znalezienie wróżki wcale nie jest trudne. Według krakowskiego Dominikańskiego Ośrodka Informacji o Sektach z zaglądania w przyszłość żyje w Polsce co najmniej 50 #8211;100 tysięcy osób. Większość z nich, co mówi się nawet w ich środowisku, tylko zarabia na naiwności klientów. Pozostałe? Nauka na temat przepowiadania przyszłości pogardliwie milczy. Bohaterki naszego artykułu wypowiadają zupełnie różne opinie. Niektóre czują wdzięczność za pomoc, uprzedzenie przed dramatem, inne #8211; żal za uzależnienie od siebie albo sprowadzenie na złą drogę. Żeby samemu wyrobić sobie zdanie, najprościej osobiście wybrać się do wróżki. Albo przeczytać nasz tekst.

Dzięki przetrwałam dramatyczne chwile – Beata, 35 lat

Racjonalistka to ja #8211; mówi o sobie Beata, ekonomistka, urzędniczka państwowa. Jej dewiza? Istnieje tylko to, co da się logicznie uzasadnić. Liczą się fakty, nie przeczucia. #8211; Czy to nie ironia, że trudne chwile w życiu osobistym pomogła mi przetrwać #8230; wróżka? #8211; pyta. Wyszła za mąż z wielkiej miłości, ale to małżeństwo od początku nie było udane. Dom, dziecko, planowanie wydatków #8211; wszystko na jej głowie. Mąż wiecznie wychodził do kolegów, balował, potem trzeźwiał. W końcu rzucił pracę, siedział w domu i opróżniał kolejne butelki. #8211; Chciałam odejść, ale szantażował mnie. Groził, że odbierze mi syna, zniszczy mnie w pracy, a sam popełni samobójstwo. Bałam się go, był nieobliczalny. Gdy mnie dotykał, czułam odrazę, ale godziłam się na zbliżenia, by uniknąć awantur. Tkwiłam w matni, pozbawiona nadziei, że potrafię się z niej wyrwać.

Czeka cię szczęście

Lata mijały. Było coraz gorzej. Beata, kiedyś atrakcyjna i uśmiechnięta, była kłębkiem nerwów, wyglądała jak anorektyczka. Nawet najbliższym wstydziła się przyznać, co przeżywa. #8222;Pomocy! #8221; #8211; krzyczała jej dusza. To rozpaczliwe wołanie usłyszała tylko jedna osoba #8211; wróżka Anna. #8211; Spojrzałam na jej zdjęcie w gazecie i poczułam, że tylko ona może mi pomóc. Przypadek czy przeznaczenie? #8211; zastanawia się Beata. Umówiła się na spotkanie. Dobrze pamięta: był grudzień 2007 roku, zbliżały się święta. Choinka, prezenty. Nic nie było ważne. Chciała wiedzieć tylko jedno: czy w jej sercu zagości kiedyś spokój. Wróżka rozłożyła i zaczęła mówić: #8222;Bądź dobrej myśli. Czeka cię zmiana w uczuciach. Jest ci pisany mężczyzna stabilny emocjonalnie i zawodowo #8221;. #8211; Jej słowa, takie przecież zwyczajne, zabrzmiały dla mnie jak cud. Dały mi nadzieję, że jeszcze będę szczęśliwa, że spotkam kogoś, kto nie będzie mnie niszczył jak mąż. Uczepiłam się tej nadziei jak tonący brzytwy #8211; podkreśla Beata.

Od usłyszała też, że jeszcze nie powinna się rozwodzić. To nie jest dobry czas, musi go przeczekać, choć będzie trudno. Jeśli teraz odejdzie od męża, znienawidzi ją cała rodzina. #8211; Po godzinnym seansie u wróżki wróciłam do domu silniejsza #8211; opowiada. Dalej? Mąż Beaty, po długich rozmowach, złamanych obietnicach, kolejnych zapiciach, zaproponował jej układ: pozwoli jej odejść, ale #8230; za rok. #8211; Drugi raz poszłam wtedy do wróżki Anny. Zapytałam, czy mąż dotrzyma obietnicy. Mam trwać przy nim cały długi rok? Spojrzała w karty i powiedziała, że to nie jest konieczne. Wkrótce mąż zrobi coś, co zwali mnie z nóg. Ale dzięki temu bliscy staną po mojej stronie i zrozumieją, że muszę od niego odejść. Dwa dni później do Beaty zadzwoniła przyjaciółka: #8222;Lepiej usiądź. Twój mąż przez internet umawia się z kobietami na seks. Skąd wiem? Jedną z nich była moja sąsiadka #8221;. #8211; Ta wiadomość faktycznie zwaliła mnie z nóg. Gdy ochłonęłam, stwierdziłam, że udowodnienie mężowi zdrady to moja jedyna szansa na uwolnienie się od niego #8211; opowiada. Wynajęła detektywa. Ten wytropił miejsce schadzek jej męża (mieszkanie kolegi), przyłapał go na , zrobił zdjęcia. Beata pokazała je potem rodzinie. #8211; Wszyscy byli w szoku. Stanęli za mną murem, gdy im powiedziałam, że składam pozew o rozwód. Słowa wróżki się wypełniły. Dziś? Beata uwolniła się od męża, powoli odzyskuje spokój w sercu. Niedawno napisała list do wróżki Anny. Na 24 stronach opowiedziała jej swoją historię. Na koniec wyznała: #8222;Pani słowa, usłyszane w czasie naszych spotkań, pozwoliły mi przetrwać najgorsze chwile. Gdy było mi źle i nie widziałam szansy, nadziei na zmianę, na wyjście z matni, przypominały mi się Pani przepowiednie. Dziękuję #8221;. #8211; Teraz z ufnością czekam na spełnienie ostatniej wróżby: na mężczyznę, który da mi szczęście.

Pomogła nam jasnowidząca – Monika Gawlińska, menedżer Wilków

Byłam nastolatką, gdy pierwszy raz poszłam do wróżki #8211; wspomina Monika Gawlińska, menedżer Wilków, żona Roberta Gawlińskiego. #8211; Powiedziała, że ten, którego kocham, jest mi pisany, spędzimy razem życie, będziemy mieć bliźniaki. Kogo wtedy kochałam? Roberta! Wszystko się więc spełniło #8211; opowiada Monika i zastrzega: #8211; Nie jestem maniaczką . Korzystam z magicznej pomocy tylko wtedy, gdy czuję, że jestem na zakręcie, a żadne racjonalne działania nie skutkują #8211; tłumaczy. Do tej pory takiego stanu duszy doświadczyła dwukrotnie. Pierwszy raz wtedy, gdy Wilki były na szczycie popularności. #8211; Mąż ciągle w koncertowej trasie, a ja w domu z synami. Zaczęliśmy się od siebie oddalać #8211; mówi. Do wróżki wybrała się w peruce, nie chciała zostać rozpoznana, by nie ułatwiać jej zadania. #8222;Wasz dom jest pełen ludzi, którzy stają między wami #8221;, usłyszała. #8211; W ramach oczyszczania energii miałam wyrzucić wszystkie maskotki, breloczki i pamiątki, które Robert dostawał od swoich fanek. W cerkwi poświęciłam świece (nasz ksiądz nie zgodził się tego zrobić, oburzony, że byłam u wróżki). Świece paliłam potem w każdym rogu pokoju #8211; opowiada Monika. #8211; Do jednego z rytuałów, które traktowałam bardzo poważnie, musiałam być w stroju Ewy. Sęk w tym, że nie zasłoniłam okien. Następnego dnia sąsiad podejrzliwie na mnie patrzył, nie odpowiedział na pozdrowienie #8211; wspomina. #8211; Po powrocie z trasy mąż wszedł do domu i już od progu zapytał: #8222;Coś tu zmieniałaś? Jest inaczej, lepiej #8221;. Był to także początek #8222;lepszego #8221; między nami.

Wszystko nam się waliło

Rok temu Monika skorzystała z pomocy znanej jasnowidzącej. #8211; Dlaczego? Wszystko się nam waliło: w pracy i w rodzinie. Dopadały nas choroby: mąż przed koncertem wylądował w szpitalu pod kroplówką, syn złamał obojczyk, mnie groziła operacja kręgosłupa. Do tego sypały się zawodowe projekty #8211; nie kryje. To, co usłyszała od jasnowidzącej, uspokoiło ją. #8211; Powiedziała, że to dla nas trudny rok, na dodatek ktoś nam źle życzy. Trzeba ten czas przeczekać, odłożyć wszystkie plany, zająć się swoją duchowością. Zaufać intuicji. Wtedy przypomniałam sobie, że na początku 2008 roku Robert przeczuwał jakieś problemy, sugerował odłożenie pewnych spraw na później #8211; przyznaje. #8211; Dostaliśmy wskazówki, jak przełamać impas, bo przecież zawsze możemy mieć wpływ na swą przyszłość. Nie chcę wchodzić w szczegóły #8211; zastrzega. #8211; W każdym razie już odczuwam, że zaczynają wiać pomyślne wiatry.

Manipulowała mną jak dzieckiem – Eliza, 40 lat

Ależ byłam naiwna! Dwa lata wróżka wodziła mnie za nos. Robiłam wszystko, co chciała. Nawet pracowników w swojej firmie zwalniałam pod jej dyktando! Najgorsze, że wcale nie miałam świadomości, iż mną manipuluje #8211; opowiada Eliza, właścicielka firmy odzieżowej. #8211; Wstyd, że dałam się tak omotać. Ja, wykształcona kobieta, uwierzyłam w jakieś czary-mary. Zgodziłam się na tę rozmowę, bo chcę przestrzec innych. Nie ufajcie wróżkom. To oszustki!

Chyba diabeł mnie podkusił

Historia Elizy zaczęła się siedem lat temu. Wtedy na zawał zmarł jej mąż Tadeusz. Był mózgiem rodzinnego przedsiębiorstwa, żona mu tylko pomagała. #8211; Zostałam sama, zrozpaczona, zdruzgotana. Dopadła mnie depresja. Nie mogłam sobie poradzić ze sobą, co dopiero z firmą. Bałam się przyszłości. Nie chciałam zmarnować lat pracy męża. Biłam się z myślami, co dalej: sprzedać zakład, zanim doprowadzę go do bankructwa, czy jednak uwierzyć w siebie i działać? Nie potrafiłam podjąć żadnej decyzji. Chyba diabeł mnie podkusił, żeby w tej sprawie poradzić się wróżki #8211; przyznaje. Otworzyła gazetę z reklamą salonów wróżb. Jej wzrok padł na zdjęcie dojrzałej brunetki. Wzbudzała zaufanie, gestem zapraszała do siebie. Eliza była pewna: ta albo żadna. #8211; Przywitała mnie ciepła kobieta w naszyjniku z górskich kryształów. W pokoju panował półmrok, stół zasłonięty był złoto-wiśniowym pluszem. Wróżka rozłożyła karty tarota na #8222;przeszłość-teraźniejszość- przyszłość #8221;. O tym, co było i jest, mówiła dużo, a wszystko się zgadzało. Tylko z tym, co dla mnie najważniejsze, miała problem.

Stwierdziła, że przyszłość jest pełna nadziei, ale #8222;zamazana #8221;. Tłumaczyła, że Saturn jest obecnie w opozycji do Marsa, to trudny czas dla wróżb. Sugerowała wizytę za miesiąc, gdy układ planet będzie korzystniejszy. Mówiła przekonująco, używała fachowej terminologii. Nic więc nie budziło moich podejrzeń #8211; twierdzi. Za miesiąc znów się spotkały, wkrótce systematyczne wizyty stały się normą. #8211; Często dzwoniła do mnie, pytała z troską, jak się miewam. Zapewniała, że myśli o mnie, ma dziwne przeczucia, więc prosi, bym nie zapomniała o spotkaniu. Biegłam do niej jak do najlepszej przyjaciółki. Zwierzałam się jej, wszystko o mnie Eliza, 40 lat wiedziała; że mam dom, dwie lokaty bankowe, dobry samochód. Ufałam jej jak spowiednikowi. A jej chodziło tylko o to, by mieć stałą klientkę i stały dopływ gotówki. Zagubionym człowiekiem łatwo manipulować. Posłucha każdej rady #8211; podkreśla Eliza.

Ona rządzi twoim życiem!

Co jej radziła wróżka? Usłyszała, że los firmy jest zagrożony, bo jedna z pracownic działa na jej niekorzyść (wykrada materiały). #8211; Na kolejnym spotkaniu podałam wróżce daty urodzenia swoich podwładnych. Wtedy wskazała #8230; moją najlepszą pracownicę. Sugerowała, że powinnam ją zwolnić. Stałam się podejrzliwa, patrzyłam kobiecie na ręce, byłam wobec niej niesprawiedliwa. W końcu faktycznie jej podziękowałam. Potem, za radą wróżki, wręczyłam wymówienie kolejnym osobom. Gdy pozbyłam się najlepszych ludzi, firma zaczęła podupadać #8211; opowiada. #8211; Nie wiem, jak dalej by się to wszystko potoczyło, gdyby nie moja przyjaciółka #8211; wyznaje. #8211; Uświadomiła mi, że wróżka mną manipuluje. Tłumaczyła: #8222;Zobacz, co z tobą zrobiła. Nie jesteś w stanie podjąć samodzielnej decyzji, ta kobieta rządzi twoim życiem! #8221; #8211; wspomina Eliza. #8211; Zaprzeczałam, ale znajoma nie dała za wygraną. Umówiła mnie z psychologiem. Dzięki długiej terapii dotarło do mnie, że byłam marionetką. Dziś wiem: nikt nie ma prawa decydować za nas, zwłaszcza wróżka. Sami jesteśmy kowalami własnego losu.

Boję się tego, co usłyszałam. Oby się nie spełniło – Barbara, 47 lat

Podróżuje tylko w te miejsca, do których można dojechać samochodem. Samolot? Nigdy w życiu nim nie leciała i nie poleci. Panicznie się boi. #8211; Wszystko przez te przeklęte przepowiednie. Tylko raz byłam u wróżki i do dziś mnie to prześladuje. Więcej nie skorzystam, dosyć mam wrażeń #8211; zapewnia Barbara, szefowa kadr w dużej firmie. Wraca pamięcią do czasów studenckich. #8211; Koleżanki mnie namówiły, żeby sprawdzić, co nam pisane w gwiazdach. Zgodziłam się niechętnie. Nie pociągały mnie ciemne moce i szklane kule. Postanowiłam potraktować spotkanie z magią jak zabawę, przygodę. Może dlatego zostałam ukarana? #8211; zastanawia się. #8211; Wróżka, kobieta dobrze po siedemdziesiątce, powiedziała, że mam dobrą aurę, ale w moim otoczeniu jest wielu wampirów energetycznych. Powinnam nosić przy sobie coś czerwonego, by się od nich odciąć. Śmiałam się w duchu z tych zabobonów #8211; mówi. #8211; Usłyszałam, że w ciągu dwóch lat zostanę mężatką, a tuż po ślubie wyjadę za granicę. To ostatnie rozbawiło mnie, bo właśnie wróciłam z Anglii. Oprócz tego dowiedziałam się, że urodzę dwoje dzieci, w tym jedno przez cesarskie cięcie. Czy uwierzyłam? Nie, zwłaszcza że przyszłość zweryfikowała owe proroctwa: jestem panną, nie mam dzieci, a za granicę nie wyjechałam.

Śmierć przyjdzie z góry

#8211; Niestety, jedna przepowiednia była tak sugestywna, że do dziś się od niej nie uwolniłam. Tkwi w mojej głowie, ogranicza moją wolność. Wróżka mnie ostrzegła: #8222;Śmierć przyjdzie z góry #8221;. Nie precyzowała, co ma na myśli, ale to oczywiste: chodzi o samolot. Wystraszyłam się tej wróżby, nie mogę o niej zapomnieć, czuję się jej niewolnikiem #8211; przyznaje. #8211; Wiele bym dała, by nigdy jej nie usłyszeć. Czasem myślę: jeśli to była jedynie fantazja wróżki? Boję się sprawdzić, czyli latać. Wolę nie kusić losu.

Zaglądasz w przyszłość? Uchylasz drzwi złemu – Daria, 40 lat

Ludzie, trzymajcie się od wróżb z daleka #8211; Daria powtarza to jak mantrę. #8211; Ja myślałam, że dzięki nim będę miała większą kontrolę nad życiem, a okazało się, że przez nie ją tracę. Na zdrowy rozum: jeśli uchylasz drzwi nieznanej sile, to ryzykujesz, że ta siła wlezie do twojego życia, prawda? Jest wierząca, choć wcześniej do kościoła chodziła tylko z okazji świąt i ślubów. Biblii nie czytała. #8211; Nawet gdybym to robiła, zlekceważyłabym zakaz wróżenia. Lub zrozumiałabym tyle, że można przewidzieć przyszłość, skoro Biblia tego zabrania! A ja byłam na życiowym rozdrożu i potrzebowałam nie kazań, tylko porad: czy Adam, z którym się spotykam, to ten właściwy, czy zmienić pracę? Polecona tarocistka od razu wiedziała, po co przyszłam. Patrząc w karty, opisała i mnie, i Adama. Trafnie! Wspomniała silną kobietę z mojego otoczenia, która mi zagraża. Oczy mi się otworzyły ze amulety zdumienia: więc jednak #8230; I ona to widziała! Na koniec kazała mi się zbadać. Zrobiłam to. Co się okazało? Miałam guz na jajniku! Łagodny, na szczęście.

Odtąd raz w miesiącu Daria jechała do wróżki. #8211; Płaciłam 120 zł i słuchałam: widzi kraksę? Odmówiłam służbowego wyjazdu. Mam uważać na wydatki? Wstrzymałam się z zakupem mieszkania, i słusznie! Zaczęłam nosić pierścień Atlantów. Na nocnym stoliku rósł mi stos książek o ezoteryce #8230; Ale im częściej czytałam o diable, tym mocniej czułam, że on jest obok. Zamiast funkcjonować coraz lepiej, czułam się gorzej. Źle spałam. Rzeczy wokół mnie robiły się #8222;złośliwe #8221;. Gubiłam klucze, psuły mi się telefony, śniły nieprzyjemne sceny. To wcale nie brzmi strasznie, prawda? #8211; Daria się uśmiecha. #8211; Ale ja zwyczajnie zaczęłam się bać. Zwłaszcza odkąd usłyszała od znajomego księdza o dziewczynie, która #8211; jak ona #8211; ster życia oddała wróżkom. Miała koszmary senne, a po przebudzeniu czuła czyjąś obecność, wzrok #8230; #8211; Tarot nazywany jest biblią szatana #8211; mówi Daria. #8211; Przeraziło mnie to. I uświadomiłam sobie, że w moim życiu wszystko się wali: rodzice się rozwodzą, ja nie mam szczęścia do facetów, wszystko idzie źle #8230; Teraz pomaga mi ksiądz. Uwierzcie: jest mi lżej na duszy. Wskazówek szukam w nieekscytujących i sprawdzonych przykazaniach. Buszowanie po innym świecie nie jest bezkarne! Nie kuśmy złego. I bez wróżki zrozumiałabym, że Adam nie jest mi pisany. Że powinnam się badać, też wiem sama.

robi mi lepiej niż sesja u psychologa – Ewa, 33 lata

Każdą ważną decyzję konsultuję z wróżką. To mój najlepszy doradca #8211; mówi Ewa, warszawianka. Ma dwoje dzieci, drugiego męża. Z korzysta zwykle dwa razy w miesiącu, czasem nawet częściej. #8211; Wydaję na to całkiem spore sumy: jedna porada to koszt od 50 do 100 zł. Nie są to jednak pieniądze wyrzucone w błoto, bo wizyty u wróżki zawsze chroniły mnie przed poważnymi błędami.

Potrzebna jak powietrze

#8211; Przykład? Nie kupiłam w komisie samochodu, choć był mi bardzo potrzebny, bo wróżka zobaczyła w kartach kłopoty z tym związane. Miesiąc później dowiedziałam się, że właściciela komisu aresztowano za handel kradzionymi pojazdami #8211; opowiada. #8211; Rok temu zrezygnowałam z wymarzonej wycieczki do Egiptu. Wróżka radziła odłożyć wyjazd i znów miała rację. Pamiętasz relacje telewizyjne o horrorze wczasowiczów, gdy okazało się, że biuro podróży ich oszukało i nie mają nawet za co wrócić do domu? Miałam być wśród nich. Ale ona mnie uratowała #8211; mówi. #8211; Wahałam się przed zmianą pracy. Dostałam atrakcyjną propozycję, lecz wymagała zaangażowania od rana do nocy. Bałam się, że rodzina na tym ucierpi.

nawiązałam współpracę jako wolny strzelec. Jednym z klientów tamtej firmy był Andrzej, mój obecny, drugi już mąż!Oczywiście o to, czy ponownie wyjść za mąż, również zapytała swojego guru. Chciała wiedzieć, czy ślub zabije miłość. #8211; Dostałam odpowiedź tak optymistyczną, że natychmiast kazałam Andrzejowi kupować obrączki. Nie żałuję. Nie miałam pojęcia, że mój partner dotkliwie odczuwał tymczasowość naszego związku.

Kiedy odkryła, że wróżka potrzebna jest jej jak powietrze? Wiele lat temu, gdy rozpadało się jej pierwsze małżeństwo. #8211; Mąż wyprowadził się do innej, ale na rozwód nie chciał się zgodzić. Tkwiłam w matni. Wtedy pierwszy raz poszłam do wróżki. Poradziła mi, żeby udokumentować przed sądem każdy niewygodny dla męża fakt z naszego życia. Tak zrobiłam. Dołączyłam nawet wyciąg bankowy, na którym widać było, że jednego dnia opróżnił nasze wspólne konto. Rozwód dostałam bez problemu. Potem? Zostałam sama z dzieckiem, pieniędzy miałam niewiele, ale na wróżkę zawsze musiałam mieć. Chodziłam do niej w chwilach rozterek: przed zmianą pracy czy miejsca zamieszkania. Rozważałyśmy razem różne opcje. Pytałam, co wyniknie z podjęcia jednej i drugiej decyzji. Do tej pory zawsze stawiam sobie karty, gdy waham się w jakiejś sprawie lub kompletnie nie wiem, co zrobić #8211; przyznaje. Zaraz zastrzega: #8211; Nie myśl, że wróżka podejmuje za mnie decyzje. Jestem już duża i to byłoby śmieszne. Z pomocą kart tarota pomaga mi tylko określić kierunek poszukiwań czy zmian, uchronić przed zrobieniem fałszywego kroku.

Ewa ma swoją , ale mimo to jest ostrożna. Zwykle po seansie u niej wybiera się jeszcze do innej (tylko takiej, którą ma na swojej specjalnej liście zaufanych wróżbiarek). Chce się upewnić, czy obie są jednomyślne. Jeśli tak, ma pewność, że jej nie oszukują. #8211; Chodzę wyłącznie do wróżek z polecenia. Do tych ogłaszających się w gazetach nie mam zaufania, nie dzwonię również na ezoteryczne linie 0 700 #8230; Stawianie kart przez telefon to zwykła ściema #8211; ocenia. #8211; Cenię wróżki, które są ciepłe, otwarte na ludzi. Słuchanie jest sztuką #8211; mówi. Najbardziej zaskakująca magiczna porada? #8211; Wróżka radziła mi zwolnienie tempa. Pracowałam wtedy dużo, mało spałam, jadłam byle co. Sęk w tym, że wcale nie dostrzegałam problemu. Usłyszałam: #8222;Zatrzymaj się w tym pędzie, zastanów się, po co to wszystko #8221;. Zaskoczyła mnie. Potem przyszła refleksja: chcę zadowolić wszystkich, ale własne potrzeby ignoruję. Muszę to zmienić. Gdybym poszła do psychologa, pewnie usłyszałabym to samo. Lecz ja wolę .

raquo;Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1571481,poczytaj.html?drukuj=1

Astro: Rok Ziemistego Szczura – prognoza

Okres Nowego Roku jest dla Chińczyków tym, czym dla nas okres gwiazdkowy. Święto Nowego Roku ma na Wschodzie olbrzymie znaczenie przede wszystkim dlatego, że zapowiada nadejście nowych wartości, warunków, możliwości i szans, które trwać będą przez kolejnych, czasami nawet trzysta osiemdziesiąt dni, bo i tak długi może być rok lunarny./Jacek KrygZIEMISTY (w charakterystyce yang) SZCZUR, w systemie ba zi (Cztery Filary Przeznaczenia) zwany WU ZI. Nie jest to jedyna nazwa tego zwierzęcia. Zwykli ludzie horoskopowego opiekuna nadchodzącego roku nazywają szczurem w spichlerzu. Pod rządami tego zwierzęcia będziemy się radować i smucić od 7 lutego 2008 r. godz. 11.46 do 26 stycznia 2009 r. godz. 15.00.

Obecny rok Wu Zi, jest 4705 rokiem kalendarza lunarnego, czyli konsekwentnie, dwudziestym piątym rokiem siedemdziesiątego ósmego cyklu astrologii księżycowej, cyklu, który to skończy się wraz z nadejściem 2044 roku. Z długości zaś jego trwania wynika, że dane, wszelkie wartości, tendencje i aktywności przedstawione tutaj obowiązywać będą nie tylko przez cały rok 2008, lecz także przez prawie miesiąc roku 2009. Może komuś z nas uda się w taki sposób wykorzystać prezentowane tutaj dane, by znacząco poprawić jakość swojego życia, nie tylko na nadchodzący rok Szczura, lecz może i na całe życie.

W astrologii chińskiej na symbol każdego roku składa się zwierzę zodiakalne i jeden z żywiołów. Jak już wiemy, w nadchodzącym roku panować będzie Szczur (w Wietnamie zwany Myszą) w żywiole ZIEMIA YANG. Ponieważ żywiołem naturalnym Szczura w systemie ba zi jest WODA YANG już na wstępie prognozy na kolejny rok należy oczekiwać znacznych kłopotów, gdyż Ziemia pojawiająca się nad Wodą pozostaje w ciągłym z nią konflikcie. Nie oznacza to wcale, że będzie to fatalny rok, pełen wyłącznie tragicznych wydarzeń, przecież liczą się też i inne zależności, które mogą łagodzić ogólne niekorzystne tendencje. Niemniej jednak niezgodność pomiędzy żywiołem roku, a żywiołem naturalnym znaku, z pewnością znajdzie swoje odbicie w losach świata, kraju, a także w losie każdego z nas, czy tego chcemy czy nie, czy sobie z tego faktu zdajemy sprawę czy nie, czy fakt ten akceptujemy czy nie.

Patrząc na czasową rozpiętość okresu panowania Ziemistego Szczura widać, że jest to rok ślepy, gdyż w jego ramach nie występuje ani jeden dzień Lap Chun, czyli dzień początku wiosny (ani 4 luty 2008, ani 4 luty 2009) zwanym też świętem kochanków. Jeżeli do tego dodamy, że Szczur nie jest znakiem zbyt romantycznym, że nigdy w pełni się nie angażuje, woda utleniona na straży zdrowia jeśli w grę wchodzą sprawy sercowe, że popularnie zwany jest #8222;kwiatem romansu #8221; wówczas należy uznać, że nadchodzący rok nie będzie korzystny na zawieranie związków małżeńskich, raczej będzie go można nazwać rokiem rozwodów, a nawet skandali seksualnych. Dlatego też, gdy już dawno zadecydowano by właśnie w tym roku stanąć na ślubnym kobiercu, trzeba postarać się o cokolwiek, co zadba o szczęście nowego związku. W Chinach zwykle jest to dokładne obliczenia miesiąca, dnia i godziny zawarcia związku małżeńskiego. Trzeba także tutaj dodać, że owa ślepota roku, która oznacza brak prawdziwego ducha ma też i inne konsekwencje. Między innymi ślepy rok uznaje się też za szczególnie niekorzystny także na ekshumację szczątków, naprawę grobowców, kopanie studni, osadzanie belki stropowej, a nawet na pisanie testamentu. Jak wierzą Chińczycy ślepy rok dotknie wielu prominentnych ludzi znanych z pierwszych stron gazet.

Źródło: http://magia.onet.pl/1464388,4630,,,,rok_ziemistego_szczura_prognoza,poczytaj.html

Astro: Chińskie wróżby ze skorup żółwia

W dziejach ludzkości do przepowiadania przyszłości wykorzystywano najróżniejsze materiały – od roślin, minerałów po ciała ludzkie i zwierzęce. Starożytni Chińczycy wróżyli z pęknięć na skorupach żółwi. Archeolodzy odnajdują wiele plastronów z zagadkowymi pęknięciami, nacięciami i napisami. Niektóre pochodzą aż z V wieku p.n.e./Inne

Do wróżenia używano miękkiego plastronu, który znajduje się pod pancerzem. W części plastronu wiercono dziurki. Gdy władca życzył sobie zasięgnąć porady wyroczni w dziury wkładano rozżarzony pręt. Na skutek działania temperatury, w plastronie pojawiały się pęknięcia. Wedle hipotezy amerykańskiego badacza Roberta K. Temple w interpretacji wróżby najważniejszy był kąt pęknięć. Odczytywano z niego tendencje w rozwoju danej sprawy. Kąt prosty zwiastował odpowiedź negatywną, kąt 60 stopni pozytywny rozwój sytuacji. Wróżba składała się z serii pęknięć. Następnie plastrony katalogowano i opisywano. Wycinanie znaków na skorupach musiało odbywać się podczas wróżenia. Potem plastron twardnieje i nie poddaje się łatwo nacięciom. Zapewne zasięganie rady nie było tanie, a o poradę w żółwiej wyroczni proszono w przypadku poważnych problemów wagi państwowej.

Prawdopodobnie istniały też teksty, które wyjaśniały lub komentowały uzyskane wyniki. Od setek lat czyni tak I-Ching – jedna z najznamienitszych ksiąg-wyroczni i być może do korzystania z ezoteryka niej służyły skorupy żółwi. Wedle tradycji legendarny cesarz Fu Shi wynalazł system ośmiu trygramów I-Ching, kiedy medytował nad układem skomplikowanych pęknięć w skorupach.

Nie radzimy jednak wykorzystywać do wróżenia żółwia kupionego w sklepie zoologicznym. Aby skutecznie poradzić się wyroczni I-Ching wystarczą patyki krwawnika lub chińskie monety z dziurką w środku.

Miłosława Krogulska, OnetAdsClientId = “30545262”;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = “banner460_2″;OnetAdsKW = “wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui] [Chińskie wróżby skorup żółwia] [Magia]“;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = “0”;OnetAdsBackgroundColor = “FFFFFF”;OnetAdsFillColor = “F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = “672398”;OnetAdsBorderColor = “9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = “9E9E9E”;OnetAdsTextColor = “000000”;OnetAdsParentBgColor = “FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = “0”;OnetAdsNoUrl = “0”;OnetAdsJoinUrl = “0”;function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
raquo;Kupuj w Onet.pl!Dla aktywnego mężczyzny – sprawdź go!
cena: 383,80 złNajdokładniejszy na świecie
cena: 576,73 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1246017,8,0,0,”770px”,”0″); raquo;DgoPrepare(“popTest3″,” Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, “”Zaloguj”:”window.check3=1;getElementById(“login3″).submit();””);window.logow3 = 0;window.check3 = 0; window.norel = 0; if(settimerek){clearTimeout(timerek);} if(O(“awaryjna”)){O(“awaryjna”).style.display = “none”;};Dodaj komentarz raquo;DgoPrepare(“StarInfo”, “
Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnej kariery na forum. Pozytywna
aktywność forumowiczów jest nagradzana punktami. Źródłem punktów jest zarówno ilość
komentarzy (i dopowiedzi do nich) jak i ich jakość (ilość otrzymanych głosów).
Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości punktów przy Twoim nicku pojawi się kolejna
gwiazdka, a Ty otrzymasz dostęp do nowych funkcjonalności forum (np. posiadanie
drugiej gwiazdki upoważnia Cię do ustawienia sobie awataru). Naruszanie zasad forum
jest karane punktami ujemnymi i w konsekwencji może spowodować degradację o niższy
poziom.
ogólnych swojego profilu
moderatorów, jak i forumowiczów, ma możliwość
ustawienia awataru
komentator
dołączaną do jego komentarzy
innych forumowiczów. Jego posty są specjalnie
wyróżniane.Przynależność do elity odzwierciedla jego
pozycja w rankingu.”, 0, 1, 1, “”OK”:”DgoOFF(O(“StarInfo”));””);function isLogged() {if ($onet.zuoIsl) {if(document.getElementById(“logoutButton”)){document.getElementById(“logoutButton”).style.display = “block”;}}}if(PodArtykulem == 1){isLogged();} else {onet(“onPageLoad”, “isLogged();”);}showAds()DgoPrepare(“czyZalog”, “
Możesz się zalogować, aby zbierać gwiazdki za dobrze oceniane komentarze.
Nie bądź anonimowy. Daj się poznać jako Wielki Autor.
logowania się na forum. Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, “”);window.logow = 0;window.check = 0; window.norel = 0; Wyraź swoją opinię i dołącz do ekspertów na forum!

Otwarcie komentuj rzeczywistość, głośno wyrażaj swoje zdanie, prowokuj innych do dyskusji …if(PodArtykulem == 1){ft_foldTables();} else {onet(“onPageLoad”, “ft_foldTables();”);}showAds() UlubieniZaloguj sięif(PodArtykulem == 1){getFavorites();} else {onet(“onPageLoad”, “getFavorites();”);}showAds()Najciekawsze dyskusjeif(PodArtykulem == 1){checkAllFavorites(“divSub”);} else {onet(“onPageLoad”, “checkAllFavorites(“divSub”);”);}showAds()showAds();if(PodArtykulem == 1){scrollToPlus();} else {onet(“onPageLoad”, “scrollToPlus();”);}showAds() #187; #187; #187;
Źródło: http://magia.onet.pl/1246017,2821,,,,chinskie_wrozby_ze_skorup_zolwia,poczytaj.html

Astro: Poradnik dla zakochanych, czyli co warto o sobie wiedzieć

#8222;Nade wszystko ceńcie sobie miłość, którą otrzymujecie, gdyż o wiele trwalszą okaże się ona, trwalszą niż złoto czy zdrowie, trwalszą niż każda rzecz, którą macie na świecie #8221;./Małgorzata Garnuszek

Miłość ma swoje blaski i cienie, strony pozytywne i negatywne. Wymyka się spod praw fizyki i logiki, czasami bywa bardzo niebezpieczna. W labiryncie miłości można dość łatwo zagubić swą drogę, wpaść w pułapkę. Więc aby przed tym się uchronić, uniknąć bólu, rozczarowań, uciec przed stratą i odrzuceniem powinniśmy pewne rzeczy wiedzieć.

Niniejszy poradnik napisany jest w formie dla każdego przystępnej, nie będzie tutaj żadnych pouczeń, a tylko ważne informacje i dobre rady.

A zatem, co dobrze jest wiedzieć o miłości.

Typologia osobowości płci:

Każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju, niespotykany , nietuzinkowy #8211; po prostu wspaniały. Każdy z nas ma w stosunku do miłości jakieś oczekiwania np. żeby pojawiła się nagle i niespodziewanie albo powoli i spokojnie. Każdy z nas czeka na coś niezwykłego. W zależności od nas samych różne mamy na ten temat wyobrażenia. A wiec różnimy się między sobą nie tylko płcią, ale i rodzajem miłości, jaką chcemy przeżyć. Dobrze wiec posiąść na temat stosowną wiedzę, która powie nam, kogo w życiu spotkać możemy i jaką miłość przy tej osobie przeżyjemy.

Najczęściej spotykane typy osobowości dziewczyn:

IDEALISTKA

Ma w stosunku do swojego partnera niemałe wymagania. Jej życiu towarzyszy motto #8211; mój chłopak ma być idealny, czyli: inteligentny, mądry, przystojny, dobrze zbudowany, opiekuńczy, troskliwy, czuły itd. Ma wzbudzać wokół siebie zainteresowanie. Jest to trudne do spełnienia, dlatego też często takie dziewczyny pozostają same.

Rada:

Dobrze uświadomić sobie, że nie ma ideałów na świecie. Każdy z nas, pomimo naszych zalet, posiada podreczniki szkolne i wady #8211; nasz partner ma je również. Zrozumienie, że to od nas zależy jak na partnera patrzymy i że z pewnych wymogów w stosunku do niego możemy zrezygnować, może być kluczem do stworzenia dobrego związku. Nikt przecież nie jest doskonały.

MARZYCIELKA

Marzycielka jak samo słowo wskazuje głowę ma w chmurach i ciągle wzdycha do wyimaginowanych albo zazwyczaj dla niej nieosiągalnych mężczyzn. Mogą być nimi sławni muzycy, aktorzy, piosenkarze, itd. Na chłopaków ze szkoły raczej nie patrzy. W miarę jak dorasta rozumie, że mężczyzn ze swoich marzeń raczej nie spotka, a więc z większości marzeń rezygnuje na rzecz #8222; szarej rzeczywistości #8221;, choć w głębi ciągle odczuwa niedosyt.

Rada:

Nie pozbywajmy się marzeń, bo cóż życie jest bez marzeń warte? Należy jednak zdać sobie sprawę, iż marzenia są jakąś tylko częścią naszego życia. O wiele lepiej jest spróbować rozejrzeć się w koło – być może ktoś, komu jeszcze nie daliśmy szansy, okaże się najbardziej do nas pasującą osobą. Bardzo często się zdarza, że najbardziej dla nas idealni partnerzy to ci, którzy są przeciwieństwem tych, do których do tej pory wzdychaliśmy.

Źródło: http://magia.onet.pl/1437714,poczytaj.html

Astro: Kalendarz lunarny

Księżyc i jego wędrówka po niebie ma niebagatelny wpływ na Ciebie i Twoje otoczenie. Jakość tego wpływu jest związana z jego fazami. Wykorzystaj te wpływy i pozwól, aby Księżyc był Twoim pomocnikiem w domu i w pracy, aby Cię wspierał w sprawach zdrowia, urody i miłości, pomagał w ogrodzie i w kuchni./Katarzyna Południak

Od 1 do 4: Czas się teraz wziąć za siebie, jeżeli rozpoczniesz dietę, Księżyc będzie Cię wspierał aż do 9, z łatwością zgubisz zbędne kilogramy. Wzmocni twoje zdrowie i pomoże we wszystkich dziedzinach życia gdzie liczy się siła i szybkość.

Od 5 do 6: Maseczki złuszczające i peelingi mają teraz zbawienny wpływ na Twoją cerę, jeżeli chcesz podratować włosy, to podetnij je teraz minimalnie, a zobaczysz jak odżyją. Księżyc wzmocni również Twoją skłonność do irytacji – trzymaj język na wodzy.

Od 7 do 9: W tych dniach będziesz trochę rozdrażniona i poirytowana, masaż relaksacyjny lub odprężające ćwiczenia pozwolą odzyskać zachwianą równowagę. Uważaj – grożą Ci najróżniejsze wypadki – przestrzegaj wszelkich przepisów i zasad bezpieczeństwa.

10: Dzisiejszy nów sprzyja nowym przedsięwzięciom, poczujesz przypływ energii, możesz również poprosić szefa o podwyżkę. Dobrze byłoby skupić się na sprawach wewnętrznych i duchowych. Kontakt z naturą, medytacja czy joga pomoże odzyskać równowagę wewnętrzną.

Od 11 do 12: Uważaj na to, co i ile jesz. Od teraz aż do 25, tyjesz z powietrza, pomyśl o aktywnym spędzeniu wolnego czasu jest teraz na to dobry okres. Księżyc ochłodzi teraz Twoje kontakty z przyjaciółmi i usztywni stosunki ze zwierzchnikiem.

Od 13 do 14: Wspaniały moment na doskonalenie swoich umiejętności np. na naukę języka obcego, kurs komputerowy – wiedza sama wchodzi do głowy. Pod wpływem korzystnych wibracji wzrośnie Twój optymizm, zapał i entuzjazm.

Od 15 do 17: Wybierz się teraz na zakupy. Księżyc gwarantuje udane łowy, kupisz niedrogo super rzeczy. Księżyc pozwoli Ci zawrzeć nowe, fascynujące znajomości. Interesujące okazje zawodowe mogą same wpaść w Twoje ręce.

Od 18 do 19: Uważaj na gardło i migdałki, szczególnie nie służą im sprzeczki oraz wszelkie spory i podnoszenie głosu. Grożą Tobie konflikty z pracownikami urzędów lub z przedstawicielami porządku publicznego. Koniecznie przestrzegaj prawa!

Od 20 do 21: Trzymaj dzisiaj nerwy na wodzy! Niekorzystnie aspektowany Księżyc może Ciebie i osoby z Twojego otoczenia byle drobnostką wyprowadzić z równowagi. Szczególnie 21 możesz być niespokojna, a nawet agresywna, co doprowadzić może do kłótni z partnerem, dziećmi lub rodzicami.

Od 22 do 24: Chcesz coś zmienić w swoim wyglądzie? Masz ostatnią chwilę, aby zafarbować włosy lub zrobić lekką trwałą, już od jutra Księżyc nie sprzyja takim zabiegom. Księżyc sprzyja teraz wizytom i flirtom, dzięki niemu weekend spędzisz miło i w dobrym towarzystwie.

25: Pełnia to taki szczególny czas, kiedy nie powinno się zbyt wiele zmieniać i robić. Lepiej pozostaw sprawy ich naturalnemu biegowi. Dzień może się rozpocząć niemiłymi niespodziankami. Pełnia wzmaga kłótliwość, nerwowość, dopiero pod wieczór emocje opadną.

Od 26 do 29: Unikaj konfliktowych osób, nadmiernego ryzyka finansowego i zachowaj ostrożność na drodze. Nie załatwiaj w tym czasie ważnych spraw urzędowych i nie podpisuj umów. Unikaj osób, które wciąż narzekają i we wszystkim dostrzegają same złe strony.

Od 30 do 31: Teraz nawet ezoteryka krótki wyjazd na kilka godzin poza miasto, pomoże Ci zregenerować siły i cieszyć się dobrym zdrowiem. Księżyc rozbudzi Twoją wyobraźnię i pozwoli wykorzystać ją w pracy. Spróbuj sił w zajęciach artystycznych.
raquo;Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1245850,poczytaj.html?drukuj=1

Astro: Chiromagia leczy duszę

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że mówią o tym moje linie papilarne?

Czy wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo #8222;Nature #8221; opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d #8217;Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu #8211; musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.
Co tak niezwykłego jest w naszych dłoniach?

Mają tylko jedną warstwę skórną. Dla porównania #8211; plecy mają cztery warstwy. Pewnemu robotnikowi, który podczas wypadku doznał urazu czaszki, zanikły linie papilarne. Połączenie mózg-dłoń zostało zakłócone.

Czy wróżbici, którzy czytali z rąk przed wiekami, mieli tego świadomość?

Oczywiście, że nie. Wówczas chiromancja służyła przepowiadaniu przyszłości.

Czy można ufać chiromancji i osobom, które się nią zajmują?

#8222;Nie ma sztuki, są tylko artyści #8221; #8211; powiedział Ernst Gombrich. To samo dotyczy przepowiedni: wszystko zależy od #8222;tłumacza #8221;. Sam zajmowałem się chiromancją, póki nie zorientowałem się, że w ten sposób nikomu nie pomagam.

Jak rozpoczęła się pańska przygoda?

Przyjechałem do Barcelony, żeby napisać pracę doktorską. Kryzys w Meksyku sprawił, że straciłem wszystkie pieniądze. Żeby zarobić na życie, zacząłem czytać z ręki.

Czy dłoń może odmówić współpracy?

Nie. Ręce zawsze mówią wszystko. Niektóre mnie zaskoczyły, to prawda… Na przykład dłoń księcia Filipa. Jest niezwykła, bardzo zrównoważona. Dostrzegam w niej wielką żywotność, znaczną inteligencję i dobroć.

Czy książę korzystał z pańskich usług?

Nie, ale osoby publiczne często pozdrawiają tłum podnosząc dłoń i mam to na fotografiach. Proszę spojrzeć na dłoń José Maríi Aznara. Człowiek o tak długim palcu wskazującym stworzony jest do tego, aby dowodzić. Taki sam palec miał Karol Wojtyła, tak samo Benedykt XVI.

Ile rąk obejrzał talizmany i amulety pan w życiu?

Ponad 30 tysięcy. Ale w pewnym momencie zrezygnowałem z chiromancji, która niczemu nie służy, na rzecz chiromagii. Uważam, że ma ona znaczenie terapeutyczne.

Cóż to jest ta chiromagia?

To sposób leczenia duszy. Ręka opowiada mi o doświadczeniach życiowych mojego pacjenta. Widzę, co go blokuje i co powoduje jego chorobę. Dlatego mogę mu pomóc. Kiedyś pewna kobieta zapytała mnie, czy powinna rozstać się ze swoim partnerem. Udzielanie rad w takich sprawach byłoby rzeczą nieetyczną. Ale spoglądając na jej dłoń, wiedziałem, jak pytać o jej pragnienia dotyczące życia i mężczyzn. Rozmowa ze mną sprawiła, że pacjentka sama zrozumiała, czego chce, i podjęła słuszną decyzję.

To raczej psychologia niż magia.

Mówię o chiromagii, ponieważ często zalecam moim pacjentom rytuały psychomagiczne, które pomagają uzdrowić duszę i rozwiązać problemy.

Proszę spojrzeć na moją dłoń. Co by mi pan doradził?

Ma pan dobre poczucie rytmu, powinien pan zająć się tańcem albo grą na bębenku. Nie żartuję! Jeśli zacznie pan tańczyć, pańskie życie odmieni się na lepsze. Proszę tańczyć!
Autorem tekstu jest Victor M. Amela/La Vanguardia. raquo;Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html?drukuj=1

Astro: Astrologiczny kurs żywienia

Czy jest związek między tym, co jemy, a tym spod jakiego znaku jesteśmy? Przeczytaj ten tekst, a odkryjesz tajemnicę./Inne

Urodziłaś się mięsożercą i nie wyobrażasz sobie dnia bez kawałka wędliny czy pieczeni. Ponadto lubisz jeść dużo i #8211; niestety #8211; tłusto. Trudno się dziwić, bo to właśnie tłuszcz jest nośnikiem smaku. Jeśli do tego dodać, że gotowanie nie jest twoim ulubionym zajęciem #8211; wychodzi całkiem nieciekawy obraz twego odżywiania: w pośpiechu i na mieście. W tej sytuacji nie ma co narzekać na rozmaite dolegliwości, tylko spróbować powoli, ale konsekwentnie zmieniać zwyczaje. Mięso na początku raz dziennie, a potem 4 #8211;5 razy tygodniowo. Zamiast wędliny na śniadanie #8211; twarożek. Wtedy na obiad może być ryba albo kawałek kurczaka, a na kolację ugotowane lub uduszone warzywa. Do każdego karty tarota posiłku sałatka. I koniecznie ćwiczenia albo pływanie.

Wiesz, co dobre, i umiesz to docenić. Jeśli nawet w młodości jedzenie nie jest tym, czym najbardziej się pasjonujesz, z wiekiem na pewno docenisz wykwintne potrawy. Wiele Byków staje się nie tylko prawdziwymi smakoszami, ale i znakomitymi kucharzami. Jesteś gościnna, mimo wielu zajęć z przyjemnością podejmujesz przyjaciół i zawsze masz coś do jedzenia. Nietrudno zgadnąć, do czego to prowadzi. Przecież przed podaniem gościom na stół wszystkiego trzeba spróbować. Tu łyżka sosu, tam łyżka… i nie wiadomo kiedy obrastasz tłuszczykiem. Masz na to wspaniałą wymówkę, że puszyści są sympatyczniejsi i mniej się złoszczą. Może to i prawda, ale bez przesady. Żeby nie tyć, dziel porcje na pół, zrezygnuj ze słodyczy i częściej spaceruj.

Lubisz oryginalne dania, ale na co dzień jesz nieregularnie i niezbyt zdrowo. Szybko pochłaniasz to, co masz na talerzu i rzucasz się w wir pracy. Kiedy czujesz głód, sięgasz po cokolwiek. Dobrze wiesz, czego nie powinnaś jadać, ale wcale sobie tego nie odmawiasz. Przynajmniej raz dziennie myślisz, by zmienić tryb życia, i na tym się kończy. Dopiero kiedy poczujesz się nie najlepiej #8211; zwalniasz, zaczynasz jadać śniadania. Na obiad zupa, kawałek pieczonego kurczaka czy cielęciny i lekkostrawna kolacja, a potem nawet spacer. A kiedy głód daje o sobie znać #8211; marchewka. To od razu daje znakomite rezultaty: poprawia się cera i samopoczucie, a ty… szybko wracasz do dawnych zwyczajów. I wszystko się powtarza. Przydałoby się trochę silnej woli.

Ty wiesz, co jest smaczne! Oprócz wszystkich kulinarnych nowinek nade wszystko cenisz tradycyjną polską kuchnię. Z wojaży po świecie zwykle wracasz z plikiem rozmaitych egzotycznych przepisów, degustujesz je wraz z zaproszonymi gośćmi, po czym wracasz do staropolskich potraw. Czasem twój organizm buntuje się i upomina o lekkostrawne dania. Ryby, chude mięso, warzywa i owoce powinny być podstawą twojego jadłospisu. Zrezygnuj z tłuszczów, jedz dużo warzyw surowych, gotowanych i duszonych, słodycze zastąp owocami, zamiast słodkich napojów pij wodę mineralną. Wszystko w małych porcjach i o określonej porze. Zapewni ci to zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie. A do tradycyjnych polskich potraw używaj przypraw, które ułatwiają trawienie, np. kminku.

Podstawą twojego jadłospisu jest mięso i to pod każdą postacią. W ogóle lubisz dużo i dobrze zjeść, a dzień bez czegoś konkretnego jest dla ciebie dniem straconym. Uwielbiasz biesiady przy suto zastawionym stole. Na dodatek często jadasz późnym wieczorem, a potem dziwisz się, że nie możesz zasnąć, i rano wstajesz zmęczona. Jeśli już musisz jeść dużo mięsa, to gotuj je lub duś, zrezygnuj ze smażenia. Do każdej porcji dodaj warzywa, przyprawiaj bazylią i oregano. Przy twoim sposobie odżywiania od czasu do czasu przydałby się dzień diety, np. warzywnej, ryżowej czy owocowej. Nie zapominaj o mleku, jogurcie, maślance czy kefirze. Pij niesłodzone soki warzywne, najlepiej gdy wyciśniesz je sama ze świeżych jarzyn i rozcieńczysz wodą mineralną.

Lubisz wiedzieć, co masz na talerzu i jaki jest z tego pożytek dla organizmu. Panny dbają o siebie i rodzinę, dlatego najczęściej przyrządzają jedzenie w domu ze świeżych produktów. Nie szkoda im na to czasu, bo zdrowie cenią nade wszystko. Często używają do potraw ziół, zawsze reagują na nowinki żywieniowe. W ich poszukiwaniu zapominają nieraz, że naturalne, świeże masło, produkty mleczne czy klasyczne zupy nie są zakazane i uatrakcyjniają monotonny jadłospis. Zdrowe jedzenie to przede wszystkim urozmaicenie, trzeba jeść wszystko, byle w rozsądnych ilościach i proporcjach. Nie myśl ciągle o ograniczeniach, od czasu do czasu zjedz to, na co masz chęć, i wcale nie musi to być zdrowe. Unikaj długotrwałych diet, zwłaszcza tych udziwnionych.

Potrafisz docenić wagę jedzenia. Uważasz, że to nie tylko dostarczanie organizmowi pokarmu, ale i ważna część życia. Lubisz siedzieć przy estetycznie nakrytym stole, w doborowym gronie rodziny i przyjaciół i delektować się jedzeniem. Jesz dobrze i wcale niemało. Lubisz przyrządzać potrawy, które jadałaś w domu rodzinnym. Nic dziwnego, że tak licznie odwiedzają cię znajomi. Tak rozwinięte życie towarzyskie nie sprzyja smukłej sylwetce, dlatego często zdarza ci się walczyć z fałdkami tłuszczu. Na szczęście zażywasz dużo ruchu i to ratuje cię przed utyciem. Umiesz też zdyscyplinować się, jeśli trzeba jeść mniej, żeby szybko dojść do prawidłowej wagi. Wtedy zrazy zamieniasz na duszone warzywa, rezygnujesz z zupy, a na deser wypijasz wodę mineralną.

Twoje odżywianie to ciągłe wahania. Raz dużo, dość tłusto i obficie. Potem zmniejszanie porcji, gotowanie na parze zamiast smażenia, ryba zamiast mięsa, chude mleko itd. Na te zmiany twój organizm reaguje nie najlepiej. Urozmaicenie #8211; tak, ale rozsądne. Obok pieczeni na twoim stole powinien się znaleźć talerz surówki, a do zupy jarzynowej możesz dodać łyżkę śmietany czy jogurtu, a nawet masła, wszystko przyprawione ziołami. Brakuje ci konsekwencji. Zdarza się, że w święta czy inne uroczystości rezygnujesz z jakichkolwiek ograniczeń, a potem musisz to odrabiać restrykcyjną dietą lub głodówką. To nie służy zdrowiu. Zdecyduj się, jedz wszystko w odpowiednich ilościach i proporcjach, bo organizm nie lubi takiej huśtawki. Za rozsądne, systematyczne jedzenie odpłaci ci się brakiem dolegliwości i dobrym samopoczuciem.

Możesz sobie pozwolić nawet na to, czego innym się zakazuje. Pieczone mięso, smażona ryba, kanapka z wędliną #8211; należą do twojej podstawowej diety. Zdajesz sobie sprawę, że za mało w niej witamin w postaci owoców i warzyw. Ale zazwyczaj, zamiast surówki podajesz do mięsa chrzan czy ćwikłę, musztardę albo keczup. To smaczne, ale sałatki przyczyniają się do lepszego trawienia, dlatego wprowadź je na stałe do swojego jadłospisu. Warto też byś jasne pieczywo zastąpiła pełnoziarnistym. A z pieczenia ciast powinnaś zrezygnować na stałe. Jeśli już musisz zjeść coś słodkiego, niech to będzie owoc albo tylko jedno ciastko! I najważniejsze: ogranicz wieczorne biesiady, to na pewno wyjdzie ci na zdrowie i rano pozwoli czuć się lekko.

Umiesz zrezygnować z dokładki, nawet gdy coś bardzo ci smakuje. Ta godna pozazdroszczenia cecha sprawia, że Koziorożce rzadko mają kłopoty z nadwagą. Doskonale orientujesz się, co powinnaś jeść, i stosujesz to w praktyce. Ale przez taką dietę twoje posiłki są dość monotonne. Jeśli uważasz, że nie powinnaś jeść wieprzowiny, to na stałe z niej rezygnujesz, a przecież np. pieczony schab ma również wartości odżywcze. Nie wszystkie zupy tuczą, a skreślasz je z tego powodu z menu, choć znakomicie je uzupełniają. Wystarczy nie dodawać do nich zasmażek czy śmietany. Pamiętaj również, że kilkakrotnie podgrzewane posiłki nie są pełnowartościowe. Spróbuj gotować jak najczęściej ze świeżych produktów. Twojej diecie przydałoby się trochę lekkości.

Jedzenie sprawia ci prawdziwą przyjemność, co wcale nie znaczy, że go nadużywasz. Lubisz zjeść coś oryginalnego, egzotycznego, choć nie jesteś wybredna. Zadowoli cię też zwyczajny, ale smacznie przyrządzony posiłek. Często zdarza ci się eksperymentować w kuchni, na ogół z ciekawym rezultatem. Ale najważniejsze, że nie grozi ci otyłość, bo jesteś niezwykle zdyscyplinowana i potrafisz bez poświęceń przejść na niskokaloryczne posiłki. Strata kilku centymetrów w talii nie jest dla ciebie specjalnym problemem. Gotowane chude mięso, ryby i warzywa, bez pieczywa i innych dodatków #8211; to chyba naprawdę ci odpowiada. Trudniej ci zrezygnować ze słodyczy, ale też umiesz sobie dać z tym radę. Cóż, można tylko pozazdrościć.

Specjalnie nie dbasz o to, co jesz. I dość długo udaje ci się żyć z tym bez komplikacji. Największą wadą twojej diety jest brak systematyczności i jedzenie wszystkiego bez ograniczeń. Nie przepadasz też za warzywami i owocami, dlatego pierwszym sygnałem, jaki daje twój organizm, jest niedobór witamin. Potem mogą nastąpić inne, lepiej więc im zapobiec. Od dziś ureguluj swoje posiłki, do każdego dodaj sałatkę, zmuś się do zjedzenia przynajmniej jednego owocu dziennie. Unikaj potraw, jeśli nie wiesz, z czego są przygotowane. Z wiekiem nawet zdrowy żołądek zaprotestuje przeciw tłuszczom, przypadkowym bigosom czy fasolkom po bretońsku. Staraj się jeść urozmaicone dania przyrządzone w domu, przyprawione ziołami. raquo;Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1501063,poczytaj.html?drukuj=1

Astro: Współcześni czarodzieje

Do pracy wyruszają z różdżką i wahadełkiem. Takie wyposażenie w zupełności im wystarcza, by precyzyjnie wyznaczyć przebieg wód podziemnych. Nauka nie potrafi wyjaśnić, skąd u wielu ludzi bierze się umiejętność wykrywania wody. Ale takie uzasadnienie wcale nie jest potrzebne zawodowym różdżkarzom. I bez tego dziś świetnie im się wiedzie./Véronique MaurusWoda jest tutaj. Pewnym ruchem różdżkarz rysuje fluorescencyjnym sprayem krzyż na ziemi. Ogrodnik się krzywi. Ta prognoza nie jest po jego myśli. Wskazane przez różdżkarza miejsce znajduje się o wiele za daleko od uprawianych przez niego grządek. #8222;A gdybyśmy tak spróbowali gdzie indziej, bardziej w centrum działki? #8221; #8211; sugeruje nieśmiało. Jego gość usłużnie przystaje na tę propozycję.

Henri Van Ingen jest o ponad głowę wyższy od swojego klienta. Ma posturę atlety i świdrujące spojrzenie. Staje między dwiema szklarniami i rozpoczyna swoje dziwaczne przedstawienie: pochyla się, koncentruje wzrok w jednym punkcie, a głową porusza w rytm ruchów wahadełka podskakującego teraz wariacko w jego rękach. Wystarczy kilka minut, aby ogrodnik usłyszał: #8222;Zobaczyłem #8221;. Woda jest niedaleko. Jeszcze tylko piętnaście kroków. #8222;Raz, dwa, trzy #8221; #8211; liczy Van Ingen, a jego wahadełko wibruje radośnie na końcu sznurka.

Ogrodnik wstrzymuje oddech. W swojej kurtce i gumiakach wygląda jak uczniak wpatrzony w mistrza. Wyznaje, że sam #8222;też trochę tak potrafi #8221; i na potwierdzenie swoich słów wyciąga małą, niezdarnie wykonaną różdżkę. Ale jak dotąd odnajdywał tylko niewielkie cieki wodne. (…)

Henri van Ingen zaznacza nowy krzyż na trawie i wyciąga własną różdżkę. Robi trzy kroki i jego narzędzie zaczyna ciążyć ku ziemi. Powraca na poprzednie miejsce, by upewnić się co do swoich przypuszczeń. Różdżka pozwala mu nakreślić, jak pod ziemią biegnie woda. ( #8230;) Wreszcie zapada werdykt: przynajmniej 30 metrów sześciennych wody na głębokości 15 lub 16 metrów. To znacznie lepszy wynik niż ten sprzed paru minut. Ogrodnik jest tak szczęśliwy, że najchętniej wszystkich by wyściskał. #8222;Chce pan sam spróbować? #8221; #8211; pyta Van Ingen, podając mu różdżkę. Uśmiecha się przy tym zachęcająco. (…). Większość jego klientów pragnie osobiście poczuć wibrowanie różdżki. I wielu z nich się to udaje.

Umiejętność wyszukiwania podziemnych cieków jest dość powszechna. Ale tylko nieliczni potrafią z tego daru uczynić sztukę. Odnajdywanie wody na dużej głębokości i w większych ilościach wymaga długich lat praktyki. Wie o tym dobrze Henri Van Ingen. Ten francuski rolnik wiedzę z zakresu różdżkarstwa zaczął zdobywać w wieku 17 lat. Swoje zdolności rozwijał samodzielnie. (…)
Różdżkarstwo intryguje ludzkość od zarania dziejów. Nauka nadal nie potrafi wyjaśnić, skąd u człowieka bierze się umiejętność reagowania na wodę. Różdżkarzem był biblijny Mojżesz, poszukiwaczy wody ceniono w starożytnym Rzymie. W średniowieczu o różdżce zapomniano i przypomniano sobie o niej dopiero w latach poprzedzających renesans. Początkowo sięgnęli po nią niemieccy poszukiwacze kamieni szlachetnych (o czym informują ryciny z tego okresu). Alchemicy przypisywali temu instrumentowi właściwości magiczne, a w 1517 roku potępił go Marcin Luter. W XVII stuleciu amulety poszukiwanie wody wywoływało nie mniejsze emocje niż gorączka złota. Od tego czasu radiestezja powraca do łask #8211; różdżka nie wzbudza już lęku, lecz intryguje. Wielu różdżkarzy i słynnych radiestetów będzie odtąd wiernymi synami Kościoła.

Po licznych debatach naukowych dziewiętnastowieczni mędrcy stwierdzili, że różdżka to czysta mistyfikacja, podobnie jak wahadełko. Jedynie profesor Yves Rocard, ceniony fizyk i matematyk, sam parający się różdżkarstwem, próbował znaleźć uzasadnienie ludzkiej umiejętności wykrywania wód podziemnych. Francuski uczony doszedł do wniosku, że człowiek jest wrażliwy na zmiany magnetyzmu ziemskiego i to one wprawiają różdżkę w ruch. Z powodu owej ryzykownej teorii Rocard został wykluczony z francuskiej Akademii Nauk i żaden inny badacz nie odważył się pójść w jego ślady.

A jednak zjawisko opisane przez Francuza bezsprzecznie istnieje. Świadczy o tym chociażby samo powodzenie różdżkarzy. Dawno skończyły się czasy, gdy paru staruszków z jakiejś zapadłej wioski oferowało swoje usługi w zamian za kurę lub butelkę wina. Susza i ceny wody sprawiły, że praca różdżkarzy jest sowicie wynagradzana. Dziś każdy gospodarz chciałby mieć własną studnię. Jednak do poszukiwaczy podziemnych cieków zgłaszają się nie tylko pojedynczy właściciele, ale także duże przedsiębiorstwa rolne i przemysłowe.
Autorem tekstu jest Véronique Maurus/Le Monde. raquo;Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1337477,poczytaj.html?drukuj=1

Astro: Magia Obamy

Wyborowi na 44. prezydenta USA towarzyszą nie tylko wielkie nadzieje, lecz także zalew rozmaitej maści wróżb, proroctw i osobliwych niekiedy teorii. Fora internetowe pękają w szwach. Masowość tych tworów rozpalonej wyobraźni popchnęła nawet sztab Obamy do realnych działań prawnych, a najpoważniejsze agencje prasowe świata do zasięgania języka u #8230; wróżbitów./Inne

- Barack Obama to człowiek urodzony pod #8222;mistrzowską jedenastką #8221; – mówi . Tacy ludzie mają 90 #8211; 95 proc. szans na osiągnięcie w życiu wielkiego sukcesu, dodaje. Jedenastka, o której mowa wynika, z daty urodzenia prezydenta – elekta: 4 sierpnia 1961. Zdaniem wróżki cecha ta w połączeniu z zodiakalnym znakiem Obamy #8211; Lwem – gwarantuje cechy niemal idealnego prezydenta: wrażliwego społecznika, humanisty upartego w dążeniu do celu, lubiącego błysk fleszy, ale niekoniecznie dla samej sławy. Słowa Joanny Nieć potwierdza także astrolog z Bombaju, Bejan Daruwalla. Pytany przez agencję AFP twierdzi, iż #8222;Obama urodził się pod znakiem Lwa i jest nim w 100 procentach. są z natury przywódcami i dysponują nadzwyczajnym urokiem #8221;. Tego samego zdania jest także mag Raj Kumar Sharma. Zdaniem Sharmy quot;okres od 5 kwietnia do 16 maja 2010 r. może okazać się dla Obamy niebezpieczny quot;. W celu zażegnania niebezpieczeństwa 44. prezydent USA powinien zdaniem hinduskich magów stale nosić przy sobie rubin. Według Joanny Nieć żadne poważniejsze niebezpieczeństwo na razie Obamie nie grozi. Jednak do postawienia bardziej precyzyjnego konieczna jest bardzo dokładna znajomość godziny i minuty narodzin obecnego prezydenta #8211; elekta, dodaje wróżka.

A imię jego 50 i cztery?

Wyliczenie to przykład prastarej praktyki #8222;mowy liczb #8221;, czyli . System ten ma szczególne znaczenie w mistyce i religii żydowskiej, choć w starożytności zajmowali się nim z pasją także Grecy (w szczególności sekta pitagorejczyków). Gematria to jedno z głównych narzędzi dawnych i współczesnych kabalistów. A że Kabała, czyli rozwinięta w średniowieczu żydowska teoria i praktyka mistyczna, jest dziś w modzie (pasjonują się nią takie gwiazdy jak na przykład Madonna) internet zaroił się biblijnych wyliczeń. Barack Obama okazał także tutaj nader wdzięcznym tematem. Samo nazwisko Obama #8211; po hebrajsku pisane jako ( #1488; #1493; #1489; #1502; #1492;) oraz imię Barack ( #1489; #1512; #1511;) – dają szerokie możliwości zarówno kabalistom sobotnio-niedzielnym, jak i żyjących w Izraelu potomkom starych rodów rabinackich. Ponieważ Kabała to system o niewyobrażalnym stopniu komplikacji, ilość możliwych interpretacji jest nieskończona. Mówiąc w największym uproszczeniu – każdej z 22 liter alfabetu hebrajskiego odpowiadają cyfry. Gdy zsumujemy wartości liter tworzące dane słowo, otrzymamy pewną liczbę. I teraz dopiero zaczyna się cała zabawa! Z nauk rabinów – mistyków wynika bowiem, że słowa o takiej samej sumie pozostają ze sobą w pewnych związkach. Ba! Także wyrazy występujące tyle samo razy w Torze (czyli w Pięcioksięgu Mojżeszowym) łączy mistyczna więź. Na zasadzie takich analogii powstały setki uczonych komentarzy rabinicznych. Nic więc dziwnego, że współcześni kabaliści zabrali się na serio za nowego prezydenta najpotężniejszego kraju na świecie. W internecie można znaleźć setki tego rodzaju wyliczeń. Jakich? Ano #8211; bardzo różnych. Bo powiedzonko #8222;wpakować się w Kabałę #8221; nie powstało wcale przypadkiem. Istnieją cztery główne systemy kabalistycznych obliczeń i, dodatkowo, dziesiątki ich wariantów. Metody pracy z wynikami też bywają bardzo różne. By zaspokoić ciekawość powiedzmy tylko, że nazwisku Obama przypada najczęściej liczba 54, korespondująca z imieniem nabożnego Jezahiela, domniemanego autorem biblijnego Psalmu LXXXII #8222;Boże! któż ci będzie równy? #8221;. A to tylko bardzo prosta próbka Kabały. Jej współcześni wyznawcy do wyliczeń posługują się specjalistycznymi programami komputerowymi przeczesującymi w mgnieniu oka Torę, Talmud i setki sporządzonych do nich komentarzy. Co można wyliczyć na postawie ich wyników? Wszystko #8211; o to w końcu tu chodzi.

Czterdzieści i cztery

A życie jego – trud trudów,
A tytuł jego #8211; lud ludów ( #8230;)

Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.
Adam Mickiewicz, Dziady, cz. III

Jako że jest czterdziestym czwartym prezydentem USA, analogie wychowanym na Mickiewiczu Polakom nasuwają się same. Problem jedynie w tym, co dokładnie na myśli nasz wielki poeta pisząc w III części quot;Dziadów quot; o opatrznościowym mężu ukrytym pod liczbą 44. Od półtora wieku z okładem kwestia ta stanowi spór uczonych i mistyków. Wiadomo, że pisząc te słowa nasz wieszcz znajdował się pod wpływem mglistych nauk Andrzeja Towiańskiego. Nauki mistrza Andrzeja wiązały bardzo silnie religię z polityką. Szczególną rolę opatrznościową miały wedle niego odegrać narody: francuski, żydowski i, jak nietrudno zgadnąć, polski. Towiański i jego zwolennicy interesowali się intensywnie żydowskim kabalizmem, słabo albo i wcale znając przy tym język hebrajski. W nieprecyzyjnym zapisie hebrajskim słowu #8222;Adam #8221; odpowiada właśnie cyfra 44. Nieprecyzyjnym #8211; bo po hebrajsku Adam pisze się z niewymawianym #8222;ch #8221; na początku. A wtedy otrzymujemy cyfrę 45. Jednak zdaniem prof. Juliusza Kleinera taka pomyłka była bardzo prawdopodobna #8211; kwestią otwartą pozostaje przy tym, czy imię Adam oznaczało Mickiewicza, czy #8211; co bardzo prawdopodobne, księcia Adama Czartoryskiego. Inne teorie głoszą, że 44 odnosi się do samego Towiańskiego #8222;męża o strasznym obliczu #8221; lub oznaczać ma liczbę członków jego sekty. Jeszcze inne koncepcje wskazują na chrześcijańskie przesłanie liczby 4 (np. cztery rzeki w raju). Nieco inną teorię na ten temat miał zmarły niedawno Władysław Kopaliński, wedle którego w 1845 roku nasz wieszcz miał powiedzieć o liczbie czterdzieści i cztery; #8222;kiedy pisałem, wiedziałem; teraz już nie wiem #8221;.

Szaman mówi: 44!

Tak czy owak #8211; liczba 44 wydaje się przypisana do spraw ściśle polskich. Ale czy rzeczywiście? Osobliwą opowieść na ten temat odnaleźliśmy na stronach poświęconej wyszukiwaniu wszelkich niesamowitości Fundacji Nautilus:

#8222;Było około 1-szej w nocy, kiedy do radia zadzwoniła pani Elżbieta, która na stałe mieszka w Kanadzie. Opowiedziała ona historię, którą postanowiliśmy Wam przedstawić. To było w latach 60-tych, kiedy po raz pierwszy grupa polskich pracowników naukowych przyjechała na sympozjum do Kanady. Wśród nich byłam także ja i jak widać, a dzwonię z Kanady, ten wyjazd zmienił moje życie, ale nie o tym chciałam mówić. Wtedy podczas tego pobytu doszło do dziwnego wydarzenia, o którym powinniście się dowiedzieć, choć zdaję sobie sprawę, że kilka osób może uznać to za żart. Ale żartem nie jest.

Wybraliśmy się na wycieczkę w góry i tam spotkaliśmy obóz kanadyjskich indian, którzy co prawda mieli samochody i telewizory, ale nadal pielęgnowali tradycje przodków. Wśród nich był jeden, który pełnił rolę szamana. Udało mu się trafnie wskazać osobę spośród naszego grona, która miała pewien problem, o którym nie chcę w tej chwili mówić. Dodam tylko, że nie miał szans, aby się o tym dowiedzieć od kogokolwiek wcześniej. Wszyscy po prostu zaniemówili, a wtedy szaman zaproponował, że można mu zadać jedno pytanie, na które odpowie. Wszyscy byli mocno wystraszeni tym, co zademonstrował wcześniej i nikt nie miał pomysłu, jakie można mu zadać pytanie. I wtedy jeden z moich kolegów zadał najgłupsze pytanie, jakie można sobie wyobrazić, bo zapytał, o co chodziło Adamowi Mickiewiczowi, kiedy napisał w quot;Dziadach quot;: lt; lt;a imię jego czterdzieści i cztery gt; gt;. Zrobiło mi się wstyd, że zapytał o coś tak głupiego, ale ku mojemu zdumieniu szaman zadumał się, zamknął oczy i przez dłuższą chwilę był nieruchomy. Wreszcie otworzył oczy i z pełną powagą odpowiedział tak: lt; lt;W czasie, kiedy pisał te słowa, przez jego głowę przebiegały nie jego myśli. Nikt z Twoich rodaków nie rozumie tych słów, a interpretacje są błędne. Świat czeka wielka próba, wielka zmiana. Będzie niezwykły człowiek, prezydent USA, wielki człowiek. On przeprowadzi świat przez tę burzę, pomoże każdemu, kto będzie tylko tego chciał. Będzie to czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych. Tak należy interpretować słowa waszego poety. Ten człowiek będzie miał polskie korzenie, to będzie w tym sensie wasz prezydent. To miał na myśli poeta gt; gt;. Wtedy zapanowała kompletna cisza. Dodam, że inna przepowiednia dotycząca jednego z nas w pełni się spełniła. Musiałam komuś o tym opowiedzieć, bo jest to naprawdę jedna z najbardziej dziwnych spraw, które wydarzyły się w moim życiu. Wiem, że narażam się na śmieszność, ale trudno #8221;.

Dodać należy, że czujni internauci od razu wytropili w drzewie genealogicznym Baracka Obamy osobą o nazwisku Sarah Poland (urodzoną w 1824, zmarłą ok. 1880). Czy rzeczywiście była ona Polką #8211; nie wiadomo.

Czarny ?

Posiadający kenijskie korzenie Barack Obama budzi oczywiście ogromne zainteresowanie na Czarnym Lądzie. A niewiele miejsc we współczesnym świecie jest bardziej skorych do wszelkich form mistyki. Idea Czarnego Chrystusa lub Czarnego Mesjasza jest żywa w całej środkowej i południowej Afryce.

Choć nam w Polsce może się wydawać to dziwne, kościół katolicki w Afryce nie ma nic przeciwko wyobrażaniu Chrystusa jako Murzyna. Wręcz przeciwnie. Stoi na stanowisku, że przyjęcie elementów kultury miejscowej sprzyja krzewieniu słowa Bożego. Podobne postępują kościoły protestanckie prowadzące misje w Afryce. Ale na styku przyniesionego przez misjonarzy chrześcijaństwa i prastarych wierzeń plemiennych powstała rozległa mgławica kościołów i sekt. Część z nich dodatkowo łączy wierzenia miejscowe z elementami islamu. Szczególne miejsce w ich wierzeniach zajmuje Szymon podreczniki szkolne Kimbang, czyli biblijny Szymon Apostoł, zwany też Kananejczykiem lub Gorliwym, który po ukrzyżowaniu Jezusa miał zawędrować właśnie na Czarny Ląd. Jak podkreślają specjaliści, religie afrykańskie cechuje swoiste pojęcie jedności świata materialnego z duchowym. Nie ma w nich miejsca na osobną rzeczywistość świecką i religijną. Do tego koncentrują się dość silnie na własnym plemieniu, narodzie, czy Afryce rozumianej jako etniczna całość lub wspólnota ludzi czarnoskórych w ogóle. Nic więc dziwnego, że wybór Baracka Obamy wywołał w Afryce lawinę komentarzy i spekulacji o charakterze mistycznym. Jedni widzą w nim Mesjasza, następcę Szymona Kimbanga, którego misją jest wyzwolenie ludzi czarnoskórych spod ucisku białych, inni osobą namaszczoną przez masajskiego boga Ngai. O Obamie jak Czarna Afryka długa i szeroka powstają dziś wiersze i piosenki.

Pojawienie się prezydenta obiecującego poświęcenie większej uwagi najuboższym spotkało się także z wielkim zainteresowaniem w Ameryce Południowej #8211; regionie świata szczególnie uzależnionym od USA. Także i tutaj przewidywaniem wyników wyborów i misją nowego prezydenta zajęli się wszelkiej maści mistycy. Peruwiańscy szamani odprawiali specjalne obrzędy mające wspomóc jego szanse wyborcze. Uwadze miejscowej prasy nie umknęła szczególna uwaga, jaką Barack Obama poświęcił w trakcie kampanii wyborczej społeczności indiańskiej w USA. Choć formalnie Ameryka Południowa to najbardziej chrześcijański kontynent na Ziemi, to w wielu miejscach religia ta splata w bardzo ciekawy sposób z dawnymi wierzeniami. Wzięte z Nostrodamusa opowieści o Czarnym Władcy Świata spotkały się z największym odzewem chyba właśnie tutaj. W internecie (w kontekście Obamy i nie tylko) rządzi jednak najdziwniejsze z południowoamerykańskich wyznań #8211; voodoo. łączy w sobie elementy kilku religii zachodnioafrykańskich, chrześcijaństwa i mistycyzmu. Najpełniej rozwinęło się wśród czarnoskórej populacji Haiti, ale jego wyznawcy żyją też w Afryce i w obu Amerykach.

Ale w tych wyborach po najbardziej znany atrybut voodoo #8211; laleczki do nakłuwania, sięgnęli nie ubodzy Haitańczycy (sympatyzujący w ogromnej większości z Obamę) lecz mieszkańcy amerykańskiego Południa głosujący tradycyjnie na Republikanów. Lalki voodoo z wizerunkiem Obamy stały się w USA takim samym hitem handlowym, jakim niedawno we Francji były laleczki z twarzą Nicolasa Sarkozy`ego. Amerykanie poszli dalej niż francuzi – w Internecie pojawiły się specjalne, jak najbardziej komercyjne serwisy oferujące rzucanie klątw voodoo i nakłuwanie laleczek w imię każdego chętnego na wydanie paru dolarów na taki cel.

Choć Barack Obama nie przejął się nimi tak bardzo jak jego francuski kolega ( zażądał niedawno sądowego zakazu sprzedaży laleczek z jego wizerunkiem #8211; sprawę przegrał), to wyborczy sztab Obamy nie lekceważył wcale konsekwencji wynikających masowością zainteresowania wyborczymi przepowiedniami. Szczególnie tymi o zagrażającemu chrześcijaństwu Czarnemu Władcy Świata. W części sztabu Obamy zajmującej się internetem (a obecny prezydent #8211; elekt położyć bezprecedensowy w historii nacisk na tą formę komunikacji) powstała oficjalna komórka zajmująca się zwalczaniem na forach internetowych rozmaitych bzdurnych, pseudomistycznych wpisów. Pod wpływem własnych interpretacji wielu Amerykanów wypisywało bowiem w sieci rzeczy zupełnie niewiarygodne #8211; przestawiając Obamę bądź jako Antychrysta, bądź wyznawcę islamu, bądź jako obie te rzeczy na raz – choć, co jest faktem powszechnie znanym, Barack Obama jest żarliwym chrześcijaninem, członkiem Trinity United Church of Christ, protestanckiego kościoła z Chicago. W zarzutach o potajemne sprzyjanie islamowi pewną rolę odegrało zapewne drugie imię Obamy #8211; Hussein, #8222;odziedziczone #8221; po jednym z kenijskich dziadków. Wedle żyjącego w XVI wieku Nostradamusa Czarny Władca Świata będzie poprzedzał koniec świata i przegraną wojnę ze światem islamu. Historia ta szybko rozlała się w internecie #8211; także za pomocą rozmaitych łańcuszków mailowych. Zdaniem poważnych znawców przepowiednie prowansalskiego lekarza i mistyka , czyli Nostradamusa, właśnie są na tyle ogólnikowe, że da się na ich postawie przeprowadzić niemal dowolny wywód.

Wybór Baracka Obamy jest bliski tego, co nazywamy sytuacją graniczną #8211; życie społeczne potrzebuje cykli porządkujących rzeczywistość, a ogromne oczekiwania doprowadziły do takiego stanu umysłów w którym sięganie po ezoterykę staje się zjawiskiem masowym, mówi prof. Roch Sulima ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Z sytuacją graniczną i wielkim zwrotem ku duchowości mieliśmy w Polsce do czynienia w trakcie umierania i po śmierci Jana Pawła II. Zdaniem prof. Sulimy wybór Baracka Obamy może mieć dla wielu grup charakter zbliżony do katharsis #8211; to i niezbyt pewna przyszłość powodować może dalsze zainteresowanie społeczno- polityczną ezoteryką. Jednak entuzjazmu powinno wystarczyć co najmniej na rok lub dwa, dodaje prof. Sulima.

Maciej Wełłyczko raquo;Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1516563,poczytaj.html?drukuj=1

Astro: 2012 – zagłada rozumu i reszty

Budząc się tego dnia poczujesz zawrót głowy. I nie będzie to kac po szampańskiej zabawie. 21 grudnia 2012 zmienić ma się wszystko. Powtarzam: wszystko!/Inne

Skąd o tym wszystkim wiemy? Z dobrych, licznych i wysoko postawionych źródeł. Po części od Andromedian, po części Kasjopejan i Plejadian, po części wreszcie z agencji prasowych i doniesień mediów krajowych. Pewnych wieści dostarczyli nam także głęboko zakonspirowani informatorzy – z Atlantydy.

To, że zbliża się koniec świata jest raczej pewne. Przewidzieli to całkiem dawno Aztekowie i Egipcjanie. W grudniu 2012 kończy się bowiem ich kalendarz. By tego nie dożyć, obie cywilizacje zakończyły się same wcześniej.
#8222;Patrick Geryl i Gino Ratinckx #8211; znani badacze zagadek przeszłości #8211; odnaleźli zapomnianą kapsułę czasu wiedzy starożytnych umieszczoną w potężnym labiryncie, wzniesionym, jak mówi legenda, przez cywilizacje sprzed potopu. Złamali starożytne szyfry gwiezdne sprzed 10 000 lat #8211; jak tajemniczy zodiak z Dendery #8211; i ustalili, że w roku 2012 Wenus, Mars, Orion i inne gwiazdy znajdą się w takiej samej pozycji jak w roku 9792 p.n.e., roku poprzedniego lt; lt;końca świata gt; gt;. I odczytali proroctwo, że będzie to początek końca naszej cywilizacji #8221; #8211; czytamy w przedmowie do klasycznej już pozycji zatytuowanej #8222;Proroctwa Oriona na rok 2012 #8221;.
Istnieją też inne znaki #8211; jak doniósł Reuters: 15 letni Nepalczyk, Rama Bomjona nie jadł i nie pił przez 10 miesięcy. Głodował tak zajadle, że w końcu zniknął. Wedle wypowiedzi jednego z mnichów ma on teraz do spełnienia tajne zadanie, które kończy się pod koniec 2012r. Dodajmy, że wedle niektórych, tych głębiej poinformowanych, ów Rama Bomjona może być nie byle kim, lecz nowym Buddą.

Orgazm z Plejad
Ale zacznijmy od rzeczy przyjemniejszych niż post i zagłada. Istnienie Plejadian odkryła pani Barbara Marciniak, Polka z amerykańskim paszportem. Stawia ją to w jednym szeregu z Kopernikiem i prof. Wolszczanem. Łącząc się za pomocą channellingu (to coś jakby kosmiczne gadu – gadu) z odległą i zaawansowaną cywilizacją Barbara Marciniak stara się nas ratować jak może i wcisnąć w ciasne nasze łepetyny choć odrobinę kosmicznej mądrości. Trzeba przyznać, czyni to z wdziękiem. Nauki Plejadian są bardzo pociągające #8211; powinniśmy polubić samych siebie a także, seks i orgazm #8211; najlepiej praktykowany wspólnie z kimś innym.
O intymnym życiu samych Plejadian autorka dyskretnie milczy, koncentrując się wszakże na rzeczach fundamentalnych. Przez plejadiański chanellimg dowiedziała się bowiem, iż 21 grudnia 2012 nastąpi początek całkiem nowej epoki.
#8222;Barbara Marciniak rzuca nam wyzwanie, abyśmy sprzeciwili się odwiecznym siłom ograniczającym świadomość. Przedstawia ona plejadiańskie klucze do otwarcia ludzkiej świadomości na nieskończone pole możliwości lt; lt;znaczącego życia gt; gt;, które zawiera w sobie wiedzę o tym jak: aktywować swój ukryty potencjał poprzez odczytywanie rzeczywistości symbolicznej w codziennym życiu, wykorzystywać moc seksualności w celu stworzenia większej bliskości oraz samowyrażenia się, rozpoznać moc przekonań, wierzeń i emocji oraz roli, jaką pełnią one, w uleczeniu chorób oraz uwolnić się z uczucia bezsilności i wzmocnić wrodzoną umiejętność tworzenia swej własnej rzeczywistości #8221;, czytamy w zwiastunie polskiej poszerzonej reedycji dzieł zebranych pani Marciniak. Po grudniu 2012 może więc nastąpić nowy świt ludzkości i ogólna sielanka.
By tak stało się w istocie, musimy zdobyć się jednak na poświęcenie i męczeńską próbę, czyli zakup i lekturę ostatniej książki Barbary Marciniak (w Polsce ok. 30 ) pt. #8222;Ścieżka Mocy #8221;. W USA dzieło sprzedaje się już jak świeże plejadiańskie bułeczki z serkiem z Drogi Mlecznej.

Cały smutek Oriona
Orionianie są fatalistami. W książce #8222;Proroctwo Oriona #8221; czytamy m.in. #8222;powstała na skutek przesunięcia skorupy ziemskiej gigantyczna fala zburzy całkowicie wszystkie biblioteki i zniszczy wszystkie książki #8221;. Szlag trafi też wszystkie komputery. Jedyna szansa na ocalenie ludzkości to wykuć całą istniejącą wiedzę na blachę! Zacząć należy już dziś. Każda chwila to niepowetowana strata #8230;
Do tych zaleceń autora Proroctwa, nijakiego Patrica Gerila (którego wiedza pochodzi w większej części mieszkańców Atlantydy #8211; wiernych uczniów Orionian) stosuje się już dziś telewizyjna gwiazda Jolanta Rutowicz. karty tarota Odtwarzając główną rolę w jednym z licznych reality #8211; show ze zdumiewającą trafnością odpowiedziała na pytanie: którędy biegnie równik? Prawidłowa odpowiedź brzmi oczywiście: przez Mazury. Niestety, ludziom przyziemnym, zapatrzonym w przestarzałą XIX/XXI wieczną wiedzę wydaje się wciąż, że jakoś inaczej. Ale to odpowiedź pani Joli zgadza się co do joty z wyliczeniami Majów, Azteków, Orionian i mistrzów z Atlantydy!

Źródło: http://magia.onet.pl/1517172,poczytaj.html